Niezapominajki i konwalie lubię

Wczoraj był Dzień Matki. Z okazji mojej niewybaczalnej nieobecności w domu Mamut dostał życzenia telefoniczne a działania dziękczynno-naprawcze odbędą się dziś po pracy. Zamierzamy zrobić sobie babski wieczorek z pyzami i kiszonymi ogórkami. Oczywiście nie odbędzie się bez pytań o Obywatela i ogólne samopoczucie (które są bardzo miłe i zdecydowanie świadczą o zainteresowaniu ale jeśli występują w nadmiarze, po kilku miesiącach ma się ich zdecydowanie dość) ale na to już jestem przygotowana. Obliczyłam, że gdy dobrze upchnąć te pyzy wzorem chomika, to ma się spokój przez niezłe kilkanaście minut a potem już łatwiej skierować rozmowę na neutralne tematy pogody i nowych okularów Mamutów.

Bo Mamuty mają okulary. A jakże. Teraz występujemy w stadzie jako trójca okularników – ja na minus (od kilku lat) oni wręcz przeciwnie (od kilku dni). Cieszę się, że w końcu się udało bo krecikowali już dobre dwa lata zanim wszystko zostało sfinalizowane i po entej recepcie połączonej nierozerwalnie z entą wizytą u okulisty, po entym napominaniu przez córki obie i po entej próbie wykręcania się wiecznym i nieustającym ‚czasubrakiem’… wreszcie się udało.

Teraz wszyscy (nawet ja) wyglądamy nobliwie i inteligentnie a Mamuty nie muszą wertować gazet przy użyciu nosa. Sukces. Może pora zgłosić się do jakiegoś teleturnieju? Tam zawsze wygrywają okularnicy. I to całymi stadami.

Moja niewybaczalna nieobecność w TAKI dzień była spowodowana absolutnym wyczerpaniem wszelkich nerwowych i emocjonalnych rezerw a miejscem doładowania baterii była urocza działka w miejscowości Rejentówka. Dobrze było. ‚Zmęczyłam się’ łażeniem po lesie i brodzeniem w wodzie, słońcem i prawdziwie letnią wiosną, paleniem w piecu i dokładaniem do ogniska, pieczeniem kiełbasek i zbieraniem szyszek. Lubię takie zmęczenie. Dobrze się po nim śpi. Błogo. Domek mały, drewniany, śliczny. Pod oknem już kwitną konwalie a w lesie co krok widać niezapominajki. A zawsze sądziłam, że to polne, nie leśne kwiaty. Bez prądu i ‚daleko od szosy’ też da się żyć. I to z powodzeniem. Można odpocząć, pobujać się na hamaku i nawet wieczorne mycie w miednicy przy świecach i przy komarach wydaje się być takie romantyczne…

Moja niewybaczalna nieobecność nie miała jakiegoś szczególnego znaczenia czy podłoża. Dla mnie to właściewie taki dzień jak każdy inny a Mamut i tak wie co czuję i jak czuję. Często jej o tym mówię. I o tym co dobre i o tym co złe. Bo wszystko jest potrzebne. Poza tym ja zawsze wolałam być na co dzień niż od święta. Bo w życiu bywa różnie a w rodzinach są lepsze i gorsze dni ale cała sztuka chyba polega na tym by patrzeć i widzieć, słuchać i słyszeć… a nie tylko udawać. Sama mądra mina pod tytułem ‚myślę o Tobie’ nie wystarczy. Niestety zbyt często przyglądam się innym, ‚takim bardzo kochającym i zawsze pamiętającym’ (co to zawsze służą radą z pozycji wyższości) z uwagą i pod podszewką znajduję tylko przemądrzałe przytyki. A powinno być chyba coś innego. Ale pewnie się nie znam. Słowo pomoc dla wielu znaczy co innego niż dla mnie a na czytanie między wierszami potrafią się zdobyć tylko nieliczni. Na szczęście Mamut wie i ja też.

Z okazji Dnia Matki myślałam o przyszłości. Teraźniejszość jak zawsze przyszła sama. Dostałam nawet pamiątkowy kubek (w przeddzień od Hal) i kilka smsów z życzeniami. Mocno ‚na zaś’ ale dziękuję bardzo serdecznie. Póki co jestem tylko opakowaniem. Ale mam nadzieję, że Środkowi będzie ze mną dobrze. Zawsze. Nie tylko z okazji…

Trafiłam w lotto szóstkę.
W sześciu kuponach.

Szczęściara

5 uwag do wpisu “Niezapominajki i konwalie lubię

  1. oby ci sie wszystko dobrze ułożyło Bajko i wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Mamy 🙂 Obywatelowi na pewno bedzie z Tobą dobrze.

    Polubienie

  2. ktoś pisał w Przekroju chyba, podpierając się Twoim, Bajko, blogiem, ze słowo „Mamut” niesie w sobie sporą dawkę solidności i odpowiedzialności, ponadto trzeba Mamuty szanować, bo nigdy nie wiadomo, co się z nimi i kiedy stanie. ja od siebie dodam tylko, że wszystkie Mamuty (przynajmniej w pierwszej fazie bycia Mamutami) maja także spory cięzar właściwy:)
    czego i Tobie życzę:*

    Polubienie

  3. A ja myślałem, że napisałaś tam, ze zbierasz Szaszki w lesie (czytam, to co chce przeczytać 😉
    Ja myślę, że „mamuty” są najważniejszymi z matek, zwłaszcza w Dniu Matki powinny być zauważone i dopieszczone.
    P.S.: Z okazji Dnia Matki BRAVO wydało specjalny numer z testerem ciążowym w prezencie!!!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s