'Życie jest piękne' pomyślał Prosiaczek i rzucił się w przepaść

Zadziwiająca jest zdolność człowieka, nazwanego kiedyś homo sapiens (jednak najwyraźniej mocno na wyrost niekiedy) do samoumartwiania się. To samoumartwianie się i samoupierdliwość, które ważni uczeni z ‚prof’ przed nazwiskiem zwykli zwać perseweratywnością, stanowi tak ważny szkielet wzorców zachowań niektórych, że już chyba nie wyobrażają sobie, iż kiedykolwiek mogłoby być inaczej. Lepiej.

Zadziwiająca – twierdzę – ponieważ człek w swych statusowych założeniach winien raczej wyznawać zasadę ‚karpia zjem’ niż – cytując za moim ulubionym doktorem ‚weterynarii’ (;) – ‚wszystko ch..’. A tak nie jest. Gdy pytam znajomej/znajomego ‚jak tam?’ niezmiennie odpowiada mi, że źle i zaczyna się jeden wielki nieustający marud. Ja wiem, że bywa źle. Sama mam to samo. Ale na zimne nóżki Krysi nie może być wujowo oldetajm. Raz jest lepiej a raz gorzej i jeśli ktoś nie widzi różnicy, to wcale nie znaczy, że nie musi przepłacać, a raczej, że sam własnoręcznie wyprodukował sobie na oczach klapki made in Taiwan i na to w dodatku zaprzywdział mocno przybrudzone okulary. I to nie jest norma, którą powinniśmy w sobie pielęgnować.

Insza inszość, że pipole mają – że tak powiem – w pakiecie dość ograniczone pole widzenia a pamięć to mamy wiewiórczą jak mało kto. ‚Pamiętamy tylko to co chcemy pamiętać’ – rzekł mi kiedyś ktoś z emfazą, po czym odwrócił się na pięcie i obrażony podreptał przed się. Ja mówię troszkę inaczej – pamiętamy to co nam łatwiej. A co łatwiejsze do pamiętania? To co niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny. A co niesie? To już każdy wie. Na ogół rzeczy związane z szeroko pojętymi relacjami międzyludzkimi, momentami euforycznymi albo traumatycznymi.

Niestety pech chciał, że łatwiej nam się w tych webach odkłada to co wywołało emocje negatywne niż to co było i jest rzeczywiście warte pamiętania. No bo to, że w lipcu to pani Kazi dobrze było to było i ona niby pamięta i wie ale za to w styczniu to ho ho… w styczniu to było tak źle, że o rety. I weź tu Panie spuść nogę i kopnij. Niby wiemy, że raz lepiej a raz gorzej jest i niby rozumiemy czemu, że uczymy się doceniać i że nie może być cały czas jednako i że w ogóle ‚takie jest życie maleńka’ a i tak z uporem maniaka w ciemnym lesie często (zdecydowanie za często) wybieramy z całego wachlarza wspomnień te, które wywołują smutek.

Nostalgia też jest potrzebna ale jak wszystko, z umiarem. Jeśli ktoś siedzi w dołku i dodatkowo sam się umartwia to za diabła i Chiny Ludowe z niego nie wypełznie. Fakt, bywają (i to całkiem ich niemało) przypadki, kiedy człowiek tak przyzwyczaił się do swojej sytuacji i tak mocno wszedł w rolę cierpiętnika, że sam nie chce tego zmienić. Bo mu wygodnie, bo nie musi myśleć o wyborach, które każdego dnia przed każdym stoją, bo może się wypiąć na wszystko i powiedzieć ‚nie tańczę’, bo lubi jak się go głaszcze po głowie i mówi jaki to on biedny i nieszczęśliwy jest.

Tak najprościej. Tylko co, jeśli kiedyś okaże się, że nie ma już nikogo kto po tej głowie głaszcze i kto przytula? Kiedy wszyscy wokół zrozumieją, że to taka poza, maska (bardzo często nieuświadomiona ale maska właśnie), bo wygodniej, bo łatwiej, bo walczyć nie trzeba… i pójdą żyć własnym życiem, tak jak powinni już dawno. Bo tak się to właśnie niestety kończy. I potem się dziwimy, że z tą ręką w nocniku nam zimno.

Pominę fakt, że pocieszać to może każdy. Czasem z lepszym a czasem z gorszym skutkiem ale każdy. Nie każdego jednak stać na przyjaźń. A przyjaciel to taki ktoś, kto w odpowiednim momencie po całym korowodzie pocieszań, które nic nie dały, kopnie nas w zad i zamiast kolejny raz przytulić i podać chusteczkę na gila, wywoła w nas choćby cień motywacji do zmiany takiego negatywnego stanu rzeczy. To jest właśnie przyjaciel. Niestety chyba mało jest ludzi, którzy zdają sobie z tego sprawę i uzmysławiają jak trudno jest komuś, kto jest tak bliski, powiedzieć kiedy trzeba szorstko – ‚stary, weź się w garść!’. To jest dopiero świadectwo tego, że mu zależy. Tulić można przez jakiś czas. Ale kiedyś trzeba wstać, otrzepać tyłek z kurzu i otworzyć okno. A do tego zmusić nas potrafią tylko nieliczni i z reguły początkowo mamy do nich tylko pretensje o nieczułość i brak empatii.

Dobrze, kiedy dół i dupa trzydrzwiowa, mieć kogoś kto ukocha i powie (czasem nawet bez słów) ‚będzie dobrze’. Ale moim skromnym zdaniem trzeba takie zachowanie wyjątkowo szanować i nie domagać się go na okrągło, nie przyzwyczajać… bo to już rodzi nadużycie. A nie mamy prawa do wykorzystywania ludzi dla własnych przyjemności i dla własnych pomysłów na życie. A dla niekórych takie dołowanie się to już niekiedy właśnie przyjemność i pomysł na kolejne szare dni. Tak się w tym rozsmakowali, tak rozszarpali wszystkie już nawet dawno zagojone ranki, tak rozdrapali wszystkie strupki, że teraz patrzą na swoje dzieło i mówią ‚Aaaaaale mam depresję’.

Depresja to choroba, ale perseweratywność bierze się z lenistwa przed życiem. Bo to nie jedno i to samo. Bo depresja to rzadko to co nią nazywamy a najczęściej właśnie samoumartwianie się i mentalne tkwienie poniżej poziomu morza. Bo najłatwiej powiedzieć ‚mam doła, jest mi źle’ i płakać. Najtrudniej wstać rano i pokonać to Kilimandżaro pierwszego kroku, który tak rzadko o tej mało przytulnej i zimnej porze roku chce nam się zrobić.

Uszy wzwyż

12 uwag do wpisu “'Życie jest piękne' pomyślał Prosiaczek i rzucił się w przepaść

  1. Dobrze jest jednak czasem usłyszeć że świat nie jest taki zły i że warto wykonać pierwszy krok kolejnego dnia.
    Sama dobrze wiem że bez ludzi których kocham już dawno bym się poddała i znikneła a tak to zawsze jest ktoś dla kogo warto żyć i starać się cieszyć tym co mam.

    Polubienie

  2. ot to, ot to, swiete slowa, baj, z tym ze jesli widze ze panna krysia znajduje przyjemnosc w cierpieniu to staram sie jej nie burzyc tej radosci, a glaskanie dozuje i chowam na specjalne okazje:)

    Polubienie

  3. Pozwolę sobie na wtrącenie: ten dochtór, co to śpiewał „wszystko ch..”(bo mniemam, że o tym samym myślimy) to on jest internistą, o ile pamiętam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s