A jak się ma twój obiad?

Mamut – Zdziś! Zajrzyj do rosołu!

Woła bardzo zajęty Mamut z pokoju. Po chwili w kuchni słychać szczęk pokrywki i smakowite mlaśnięcie.

Mamut – I co?
Zdzich – Zajrzałem.
Mamut – Ale czy dobry już?
Zdzich – Poczekaj…

Znów dobiega nas odgłos odsuwanej pokrywki garnka i dwa smakowite mlaśnięcia zakończone przyjemnym mruknięciem.

Zdzich – Dobry.

Po dziesięciu minutach.

Mamut – Zdziś! Zajrzyj do rosołu.
Zdzich – A co ja nie widziałem jak rosół wygląda?
Mamut – No ale zajrzyj tak kontrolnie, czy się nie zmienił albo co…

Odłosy pokrywkowo-konsumpcyjne powtarzają się.

Zdzich – Rosół cię pozdrawia.
Mamut z nagłym przestrachem w głosie – Już idę!!!

Do tej pory nie wiem czy bardziej zadziałała dramatyczna wizja Zdzicha rozmawiającego z rosołem czy psychodeliczna wizja upersonifikowanej zupy.

Zresztą jakby co to spałam

9 uwag do wpisu “A jak się ma twój obiad?

  1. no, to teraz już tylko pozostaje rozebrać się. do rosołu.

    i mam nadzieję, że ta notka nie znalazła się tu na zasadzie odwróconej chronologii względem notki poprzedniej.

    Polubienie

  2. nie pepeg, notka dotyczy tylko Mamutów i nawet nie mnie bo ja nadal byłam w kolorze sino-brąz-koperek tylko, że teraz miast klęczeć przy muszli leżałam w łóżku i starałam się zasnąć… dawno nie spałam ok 18

    Polubienie

  3. moja interakcja z niejakim Edwardem byla li tylko myslowa, albowiem panienki przy stoliku obok pewnego slawetnego wieczoru – zwlaszcza jedna – tak usilnie i donosnie o nim rozprawialy, ze az poczulam iż znam go calkiem niezle juz… natomiast interakcja rosolu ze Zdzichem (lub na odwrot) byla tak namacalna i gwaltowna, ze garnek rano pozostal pusty

    intrygujace 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s