Trzy minuty, dwie kobiety, jeden uśmiech

* Czemu się marszczysz?
– Bo jakoś niefajnie się poczułam
* Bo?
– Bo to chyba musi męczyć, że widać mnie wszędzie
* Przecież wcale się o to nie prosiłaś, tak wyszło
– Wiem…
* Tylko?
– Nie jestem przyzwyczajona żeby tyle mnie wszędzie było… jeszcze trochę i ludzie będą się bali otworzyć lodówkę z obawy, żeby nie zobaczyli tam stosownego pop-upa
* Ale ciebie nie widać tak jak niektórych, których wszędzie jest pełno do haftu i muszą wszystko i wszędzie skomentować, w każdej księdze trawniczek obeszczać, żeby się zaznaczyć
– I wydrapać scyzorykiem na drzewie ‚tu byłem zalinkuj mnie’?
* Dokładnie. Takich jest wszędzie pełno. Z tobą jest inaczej
– Jak?
* Nie komentujesz wszystkiego i byle jak, byle się pokazać na forum…
– Nie zależy mi na bylejakości
* Wiem… ale ty wystarczy, że z tego okienka… patrzysz…

Idę na pola.
O 19.52 zachód słońca.
Pa

5 uwag do wpisu “Trzy minuty, dwie kobiety, jeden uśmiech

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s