Rzutem na taśmę

Rozpaczliwie poszukuję fotografa (lub fotografki) co by w sobotę (21 sierpnia) miał wolne i zechciał pewien ślub i wesele w stolicy opstrykać za przyzwoitą cenę.

Psiapsióła mi się hajta a jej fotograf połamany w szpitalu leży.

Ludzie pomóżcie bo się dziołcha zapłacze i jak będzie wyglądać taka zapuchniętą, rozspazmowana w TEN WIELKI DZIEŃ. Toż to się nie godzi.

Gwarantujemy dozgonną wdzięczność, filmy do aparatu, sympatycznych ludzi i świetną zabawę… no i ja też będę na weselu i Halutka.

To co… kto chciałby się z nami pobawić i przywrócić uśmiech na ślicznej buzi przyszłej panny młodej?

Bajka apelacyjna

9 uwag do wpisu “Rzutem na taśmę

  1. juz się udało – apel odwieszam a imć kalandahowi niniejszym przyobiecuje piwo przy stosownej /lub niestosownej/ okazji :))

    dzięki za fotografa kal – jestes boski ;*

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s