Trzynastego…

Dokładnie rok temu zjawiła się w moim… jeszcze wtedy Naszym… życiu

Mopka

i swoimi maleńkimi skarpetkami w najbielszym odcieniu bieli w całej swojej najczarniejszej czerni wytarła wszystkie kurze pod wszystkimi szafkami w (niegdyś moim) domu na Bielanach (stąd zresztą jej imię) przysparzając niemałej ilości problemów i nerwów jak na swoje trzy tygodnie.
Szukanie kota do trzeciej w nocy ze zbieganiem z trzeciego piętra do podokiennego ogródka włącznie i odchodzenie od zmysłów to była wtedy specjalność zakładu.

Pani Nikita Gruchalska vel Mopka to ktoś, kto na zawsze pozostanie w moim sercu i bardzo żałuję, że nie mogę nadal jak dawniej zasypiać i budzić się przy niej każdej nocy, każdego poranka… nie słyszę za uchem jej mruczenia i turkania… nie czuję jej ciepła na karku i miękkości jej futerka pod palcami…

Dziś obchodzilibyśmy jej urodziny (przynajmniej na Wrzecionie)

Ucałuj ją Jakubie od takiego jednego Żółwia Spacza we wszystkie skarpetki i w najukochańszą mordeczkę świata.
I powiedz jej, że nie mogę przestać o niej myśleć…

Ania

/send/

3 uwagi do wpisu “Trzynastego…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s