Tango libido z komunikacją miejską – gorąco polecam

Moje zdanie na temat komunikacji miejskiej stali bywalcy radzieckiego-termosu znają. Przez ładnych kilka notek przewija się (i pewnie jeszcze nie raz przewijać sie będzie) niczym główny motyw muzyczny w kiepskim filmie grozy, wizja autobusu widmo bądź tramwaju występującego w charakterze wędzarni. Miłość to wzajemnie nieodwzajemniona i pełna burz, gromów i błyskawic wszelakich. Co tu dużo gadać – interakcje wybitnie niepożądane. Ale z braku odpowiednich środków na zakup wyczekiwanego jednoślada musimy się znosić wzajemnie – komunikacja mnie a ja ją. Przy czym nie jest to związek obopólnie korzystny, bo nawet za płatną miłość dostaje się zwykle więcej. A ta miłośc wiele kosztuje. Zbyt wiele. Jak sobie pomyslę, że muszę dziś jak co miesiąc wywalić lekką reką 66 zeta na coś, przez co wnerwiam sie nieustająco ilekroć korzystam, to mnie krew 0Rh+ zalewa. Z siłą wodospadu…
Dziś rano na przykład czekałam na autobus 48 minut. Według rozkładu kursuje co 15 minut. Chyba w Matrixie. Bo raczej nie na moich współrzędnych geograficznych. Jeden blaszak miał przejazd techniczny, czyli faktycznie rzecz ujmując kierowca pojechał sobie na śniadanie. Drugi rozpędzony do zajezdni nawet się nie zatrzymał… choć zajezdnia w połowie drogi dopiero. Nie ma co. Do pracy chyba sie teleportuję. Uroki powrotu do domu rodziców odczuwam coraz dotkliwiej i coraz częściej. Tupiąc nogami z wściekłości i zimna, poprzysięgłam zemstę. Nie wiem jeszcze jaką ale poprzysięgłam. Będzie słodka i podana na zimno. Być może w przyszłości niedalekiej wygram w totka (tylko powinnam chyba zacząć grać), wykupię ZTM a załodze zafunduję terapię elektrowstrząsami w ramach premii rocznej. A może zakupię szesnastokołową ciężarówę i zajmę się potajemnym spychaniem znienawidzonych autobusów z drogi w akcji odwetowej ‚przejazd techniczny – ostatnim przejazdem’. A może będę się zakradać nocami do uśpionych pojazdów i dosypywać laxigenu do napojów pozostawionych w kabinach. Moje misterne plany przerwał nadjeżdżający autobus. Wreszcie mam szansę na wydostanie się spod tego cholernego lasu. Wsapałam się na pokład. Ludzi mnogość nieziemska. Nic dziwnego w sumie jeśli dwa busy nawaliły. Wkurw ogólny mocno promieniujący. Jeszcze do tego skończyły sie baterie w discmanie i miast ‚Tango libido’ musiałam słuchać najnowszych ploteczek oraz transmisji tasiemcowych telewizyjnych ogłupiaczy na żywo. Swoją drogą sama nie wiem jak to się dzieje, że z półgodzinnego odcinka nudnej jak barszcz telenoweli można zrobić przeszło godzinną opowieść z zaznaczeniem wszystkich wątków, mimiki aktorów, strojów aktorek i tego kto ma jakie zmarchy i gdzie. Żenada. Ale zjawisko socjologiczne przednie. Szkoda, że nie mam jak notować bo większość tez i wniosków mi niestety umyka między próbami złapania się rury z kasownikiem a balansem na czubkach palców by utrzymać się na nogach w ten ludzki sztorm. Jakaś mocno wyfiokowana futrzasta pani, facjata i ogólnym dizajnem mocno ucharakteryzowana na Yeti, właśnie wsiadła na bogu ducha winnego młodzieńca w puchowej kurtce, że ‚jak to tak może być’, bo ‚w takiej kurtce to niech on sobie w Alpy jedzie a nie do autobusu wchodzi i miejsce on i ta jego kurtka cenne zajmuje’ i ‚że ona nie może oddychać, bo taka gruba ta kurtka i taka puchowa’… Wszystko przez puchową kurtkę… Popatrzyłam znacząco na Yeti version Femme, na młodzieńca wybitnie zbitego z tropu, na jej futro i na jego kurtkę… po czym oboje zaczęliśmy się śmiać perliście i zaraźliwie. Pół autobusu patrzyło na futrzaka i pękało z tego jaki to kabaret. Nie wiem czy śmiech jest lekarstwem ale na pewno ułatwia drogę do pracy. Yeti zmieniona w czerwonoskórego tropiciela za sprawą rumieńca wstydu wysiadła na najbliższym przystanku ale jej waleczny duch pozostał z nami jeszcze przez chwilę. Puchowe kurtki powinny być zabronionie w środkach komunikacji miejskiej.
Absolutnie!

9 uwag do wpisu “Tango libido z komunikacją miejską – gorąco polecam

  1. no ale za to po tych 48 minutach przyjechało tych autobusów kilka z rzędu, po kolei, nic tylko wybierać, przebierać, wybrzydzać…

    I o to własnie nowatorom naszych czasów chodzi! Człowiek musi mieć wybór, nie tak jak za komuny… brało się to co było…
    Chciałabyś tak? Gdyby podjechał po 15 minutach jeden jedyny autobus?
    Cieszmy się więc wolnością wyboru i sławmy ludzi, którzy o to dla nas dbają!! :))

    PS: a wolność ma też swoje cienie i jednym z nich jest to 48 minut… jako światli obywatele IIIRP musimy jednak zacisnąć zęby – wszak to dla naszego dobra 😉

    Polubienie

  2. Osobiście preferuję tamwaje. Jakoś mam sentyment do ich dudniącego, chwiejnego i trzaskającego tańca na szynach. 🙂 Zawsze sama czuję sie w nich lekka jak baletnica. Latam po ścianach z gracją szmacianej laleczki hehe :-)I jest plus – w upale nie śmierdzą spalinami 🙂

    Bajka – powinnaś zainwestować w dyktafon 🙂

    No, a ja jutro odwiedzę stolyce by spedzić tam wyjatkowy wykend i będę mogła sobie pokląć na czym świat stoi na trasie numeru 155.

    Polubienie

  3. Zemsta jest słodka!!!
    Ale z drugiej strony co z tymi, którzy nie wygrali w totka i czekają na przystankach?
    A może te 48 min. to przez to że jakiś mściwy milioner dosypał kierowcy laksigenu, czy czegoś podobnego???

    A czy do ceny biletu doliczają opłatę za kabaret, czy to w ramach promocji???

    Polubienie

  4. Jak puchowe kurtki zabronione to i futra z norek a tym bardziej natapirowane futra imitacje!
    Wznieśmy ten apel przyjaciele!
    I niech to obejmie wszystkie miejsca publiczne!
    MÓWIMY NIE okryciom wierzchnim odstającym powyżej 2 cm od człowieka!

    Polubienie

  5. juz lepiej o tasiemcach niz o wszelkich chorobach. pamietam jak dzis jak jakas pani mila zdawala swojej towarzyszce dokladna relacje z badania ginekologicznego. moglaby na medycznej wykladac;p no i nic nie zrobisz na prowincjonalna komunikacje. tylko przeklnac mozna

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s