Teraz, jeśli jakiś pan ma ochotę na jakąś panią w celach pseudoprokreacyjnych, czyli mówiąc oględnie chce laskę do wyra zaciągnąć, nie musi się wysilać na sprawianie miłego wrażenia, flirt, czy sympatię, nie musi inwestować w znajomość, ileś tam randek (w zależności od „widzi mi się” potencjalnej łani), kolacje czy prezenty. Wystarczy, że przez kelnera pośle pięknej nieznajomej drinka a Ona go przyjmnie i już jest Jego. Będzie zachwycona, rozanielona, seksowna i… chętna. Wszystko będzie bardzo proste, tylko, że po pewnym czasie panienka straci przytomność a nazajutrz niczego nie będzie pamiętać. Także tego, że Ją zgwałcono. „Przecież sama chciała” – mogą się oburzyć niektórzy. Jasne – mówię ja, ale ciekawe czy chciałaby tego samego, gdyby szarmancki jegomość nie dosypał Jej do drinia czegoś bardzo w tej szarmanckości pomocnego. To coś to GHB, czyli kwas gamma-hydroksymasłowy, niebezpieczny psychotrop zwany koktajlem gwałtu.
Jak twierdzi Życie Warszawy:
„GHB jest bezbarwny, bezzapachowy i bezsmakowy, świetnie rozpuszcza się w wodzie. Powoduje podniecenie seksualne, potem senność i utratę przytomności. Osoba, która zapada w śpiączkę, nie pamięta, co się z nią działo. (…)
Specyfik szybko dotarł do naszego kraju. Do stołecznych komisariatów zgłaszają się młode kobiety, które twierdzą, że były na dyskotece lub w pubie, coś wypiły, potem źle się poczuły i niczego nie pamiętają.
Obdukcja lekarska wykazuje gwałt. Sprawcy oczywiście pozostają nieznani.”
Tak, tak moi drodzy – ludzie bywają okrutni bardziej niż nam się zdaje. Ja osobiście problemu nie mam, bo alkohol pijam od wielkiego dzwonu, wszystkie napitki funduję sobie sama (jest wszak równouprawnienie, tfu, tfu) a podrywaczy gaszę krótko i treściwie niczego od nich nie przyjmując ale nie każda dziunia musi być taką wydrą jak ja. Są przecież miłe, sympatyczne i samotne dziewczyny, tylko chyba czasy już dla nich dość niekorzystne. Teraz nastała era „miej oczy szeroko otwarte”, ale czy to znaczy, że zawieranie nowych znajomości przy szklaneczce w pubach czy na imprezach ma zaniknąć, bo już nikomu nie można ufać?
Ehhh…a tak było miło;(((
Wstrzemięźliwość w każdej formie wysoce wskazana.
PolubieniePolubienie
ojej – zasmuciła się Bajka
PolubieniePolubienie
Nie płakaj… wskazana…nie oznacza…nakazana;)))
PolubieniePolubienie
Gdzieś kiedyś czytałam, że jedna panienka po czymś takim obudziła się naga w obcym mieszkaniu w wannie wypełnionej wodą. Koło wanny stał telefon, obok niego kartka z informacją mniej więcej tej treści: „jeśli chcesz żyć natychmiast zadzwoń do szpitala, nie masz jednej nerki”. Co się okazywało, ktoś wycinał zgrabnie organ, zaszywał ranę…
I nawet, gdyby ta historia miała być wyssana z palca, to i tak drinkom serwowanym przez obcych mówimy stanowcze NIE! choćby z powodu gwałtów brrrr……..
PolubieniePolubienie
włos mi się jeży wszelki… ja pier… co za czasy 😦
PolubieniePolubienie
W życiu nie wezmę drinka od nieznajomej! Nie wiem co bym zrobił, gdyby mi wycięto organ. 😦
PolubieniePolubienie
od nieznajomego też nie bierz – a swoją drogą to cała ta sprawa moim zdaniem odbije sie bardzo zle na i tak koszmarnych interakcjach w spoleczenstwie
PolubieniePolubienie
A czytałaś dzisiejszy, pierwszy numer dziennika ‚Fakt’ a powinno byc ‚Fuck’. Moim zdaniem WIELKA POMYŁKA.
PolubieniePolubienie
gdy czytam takie rzeczy, mieszkanie na znienawidzonej prowincji wydaje mi się całkiem fajnym rozwiązaniem – tu jeszcze takie wynalazki nie dotarły – i pewnie trochę potrwa, zanim dotrą; wtedy już zapewne nie będę się po knajpach włóczyć;)
…ale tak na poważnie: zgroza:( znajomy ‚bloger’ z racji swojej pracy przeprowadzał wywiad z dziewczynami które jakiś sk* w ten sposób załatwił – dojrzały facet, a słuchając ich, był roztrzęsiony…
PolubieniePolubienie
o czyms podobnym był ostatnio chyba epizod w „Na dobre i na złe”.
Nie za często to oglądam, ale cos mi się tak o uszy obiło… i ja sądziłam, że tam sobie coś wymyślili, a to jednak prawda.
Co sie dzieje na tym świecie, co się dzieje z ludźmi…
PolubieniePolubienie
Na szczescie tych co kradna, gwalca i morduja jest znaczna mniejszosc, na ktora mam nadzieje, ze nie wpadne. Bo jakos tak nie umiem siedziec z kims przy stole, gadac i nie ufac. Oszalalbym pilnujac swojego drinka na dyskotece, torebki na okraglo i rozgladajac sie bacznie na boki podazac ulica po zmroku. Moj aniol stroz ma sporo roboty, ale nie umiem inaczej. Ufam.
PolubieniePolubienie
ja bardzo lubie poznawac nowych ludzi (obojga płci) i nic tego nie zmieni a w sumie drinki to i tak nie moja specjalnosc ;))
PolubieniePolubienie
ja mogę tylko dodać, że ta historia z nerką jest prawdziwa. Ta dziewczyna była uczennicą jednej znajomej mi nauczycielki…
PolubieniePolubienie
Powinni przywrócić karę śmierci.
PolubieniePolubienie
O kurczę, a ja wczoraj byłam na piwie z kolegą z pracy…
PolubieniePolubienie
a pamietasz wszystko?
jak tak to dobrze – chyba ze wolalabys inaczej
jak nie to mam nadzieje ze chociaz przystojny jest i tez Ci się podoba 😉
PolubieniePolubienie