Dzisiaj Warszawa jest szara. A jednak ma swój urok. Zza stalowych chmur wygląda nieśmiało słońce, jakby chciało się upewnić, że na pewno musi sie obudzić. Tramwajowe szyny błyszczą wtedy jak czyste złoto. Ulice jak zawsze gwarne i pełne życia. Srebrzyste wieżowce wyciągają swe długie szyje ku niebu i patrzą dumnie z wysokości na miejskie mrowisko. Wiatr hula we włosach i połach płaszczy jakby zapraszał do tańca. A ja wyszłam sobie na spacer. Taka chwilowa odskocznia od codziennej pracy. Godzinka wolnego, że niby muszę coś bardzo niezwykle pilnego załatwić na mieście. Poszłam do Łazienek. Tam wszystko wygląda zupełnie inaczej a czas płynie w odmiennym, sobie tylko znanym rytmie. Drzewa jak z bajki, mienią się wszystkimi kolorami jesieni, liście na trawie kobiercem do stóp się kładą leniwie a woda szemrze pod mostkiem tajemne opowieści. Ludzi garstka zaledwie, bo zimne dziś powietrze a i pora nie ta. Dobrze mi i przytulnie. I niebo jakieś czystsze sie zdaje i uśmiech na twarzy promienny do słońca. Wróciłam odmieniona. Jesień taka piękna…
Nie ma jak jesień na Polach Mokotowskich. I nie ma jak spotkac się w czwartek w Merlinie.
PolubieniePolubienie
ja tam lubie warszawe styczniem jak sie milo brnie w szarym sniegu 😉
PolubieniePolubienie
Warszawa styczniem jest ładna, ale gdy pada śnieg. Gdy przestanie robi się brudna. A tak między Bogiem a prawdą to nie ważne czy miasto jest ładne czy brzydkie ważne by miało swój klimat, a klimat tworzą ludzie.
PolubieniePolubienie
a ja myślę, że Madzix miała na myśli pewnien pamiętny styczeń kiedy to umówiłyśmy się pod Royundą a Ona popędziła oczywiście pod Cytadele ;)))
PolubieniePolubienie
Najprawdopodobniej masz rację! Albo nie. Po prostu masz rację!
PolubieniePolubienie
bajka, ja tylko jestem ciekawa, dlaczego uzurpujesz sobie jakies prawa do lazienkowskich drzew. no jakim, ja sie pytam???;-)))
PolubieniePolubienie
bo ja sobie lubię tak czasem pouzurpować ;))
PolubieniePolubienie
nie lubie jesieni. A tak ogole to rok dziele na dwie pory roku: lato i zime. jesien jest koncem lata, a wiosna jego poczatkiem. Zima przecinkiem, tak sobie kiedys wymyslilam;-))
PolubieniePolubienie
i ladnie ten koniec lata zlapalas…:)
PolubieniePolubienie
no jak poeta, jak poeta kurcze…. ;)))
PolubieniePolubienie
rok temu, początek października, złota polska jesień, moja wizyta w warszawie, parę godzin w łazienkach- zakochałam sie wtedy w tym miejscu i chyba dzięki niemu pamietam, że warszawa taka brzydka aż nie jest i da sie lubic……:)
PolubieniePolubienie
dzisiaj kiiino ! pamiętasz of kors?
PolubieniePolubienie
pognebie was troche;) U mnie cieplutko, za oknem sloneczko, jakies 22-25st. Pomijajac dzisiejszy strajk byloby calkiem przyjemnie.
cale centrum (rozlegle dosyc, zreszta) jest okupowane przez robotnikow. Chodza z transparentami i krzycza, ze chca wiecej pieniedzy. Nic nowego…
PolubieniePolubienie
jak mogłabym nie pamiętać – wszak organizerem jezdem 😉
PolubieniePolubienie
..piekna mi…(tu chciala brzydkiego cos napisac, ale siem powstrzymala)..jesien…
Przez TE jesien mam infekcje wirusowa i przez dwa dni 39 stopni goraczki.Prawie.
😦
PolubieniePolubienie
mmmmmmm …
PolubieniePolubienie
Mnie tylko drzewka i cisza uspokajają. Gdyby nie one, to już miejscówkę w psychiatryku mógłbym sobie rezerwować.:D
PolubieniePolubienie
a czy ty wiesz, że to jest
bardzo dobrze
napisany tekst ?
wiedziałaś o tym ?
przyznaj się !
PolubieniePolubienie