Grunt to rodzinka

Ja – Dzwoniłaś do Bździągwy? (to o mojej siostrze, która obecnie spodziewa się drugiego dziecka a przez to stała się bardziej marudna niż zwykle i domaga się notorycznego kontaktu)
Mamut – Eeee, nie chciało mi się – przeciągając się z kotem odparła wyrodna matka – Sama zadzwoni jak ją przypili.
Ja – z naganą w głosie – A pewnie! Ale martwić się będzie. Jeszcze pomyśli, że coś Ci sie stało i dlatego nie dzwonisz, że Cię jakieś bydlę wściekłe w lesie zeżarło albo co (rodzice mieszkają koło lasu)
Mamut – spokojnie – Nic sobie nie pomyśli tylko pójdzie normalnie spać jak człowiek a nie ciągle wisi przy kablu – tiaaa
Ja – Co z Ciebie za matka? – wytoczyłam ciężką artylerię
Mamut – Normalna – ospale ciągnęła Krycha – Nie mogę być nadopiekuńcza bo to sie kończy ślamazarnością albo patologią – naczytawszy się książek w poradami wychowawczymi jęła wprowadzać je w życie.
Ja – Szkoda, że nie pomyślałaś o tym 30 lat temu jak Bździągwa była drącym ryło Pavarottim w beciku – zripostowałam natychmiastowo późnopedagogoczne zapędy rodzicielki
Mamut – Lepiej późno niż wcale – kontynuowała niezrażona niczym matka – Z Tobą mi też nie wyszło i wyciągam teraz wnioski – podsumowała zgrabnie.
Ja – A co Ci nie wyszło? Jakaś kulawa jestem czy co? – broniłam swego zajadle – Ojcu nie wyszły włosy i to jest powód do dumy ale Tobie wszystko wyszło i to zanadto…
Mamut – Nieprawda – odparowała – schudłam 3 kilo – pochwaliła się prędko
Ja – Nadrobisz w sobotę – podsumowałam (Krycha sie odchudza choć nie musi i polega to na tym, że cały tydzień je same ździebełka i nawet herbaty nie słodzi za to w sobote i niedzielę pożera lodówkę razem z kontaktem)
Mamut – z braku argumentów wytoczyła swoje działo – A po kim Ty taka pyskata jesteś? CO?
Zdzich – z pokoju do Mamuta – Po Tobie…

10 uwag do wpisu “Grunt to rodzinka

  1. to ja powiem a’propos odchudzania – matka moja jedyna a prawdziwa, bedac u mnie w gosciach ostatnio (widzialas zdjecia to wiesz) stwierdzila na wyzej wymienione zdjecia sie patrzac, ze jest cytuje: stara, gruba i brzydka i jela sie odchudzac. 2 tygodnie sie odchudzala (bo tylez mlodej, czyli siostry mej jedynej a prawdziwej jak rowniez w domu nie bylo, bo tez w gosciach i tez u mnie bawila) i zostalo jej polowe. Ale kij, jak tak lubi (wyglada niezle, wiec cojej bede bronic). Na pytanie „co zarlas?” (oczywiste jest, ze nic, bo zeby tak schudnac w 14 dni to trzeba miec ujemny bilans kaloryczny) odpowiada z mina niewiniatka, ale z blyskiem w tych niebieskich patrzalach: „jak to co? to co zawsze! tylko chlebka mniej troche, a wiecej pomidorow”. I pomylsec, ze zawsze uczyla, zeby nie klamac ;)))

    Polubienie

  2. hmm..
    pamiętam jak dwa lata temu podszedł do mnie prezes w firmie i powiedział „Bździągwa przyjdź do mnie-musimy porozmawiać”
    On do tej pory nie wie jak mam na imię, a zakład cały (bywam tam teraz tylko gościnnie) już sie do tego przyzwyczaił

    Polubienie

  3. Bike czy Ty masz Romana na liscie gg??zostaw mu niusa aby do mnie pilnie maila napisal
    bo mi wcielo wszelkie namiary na niego,dzieki hany

    Polubienie

  4. Nie wiem, jak Wy, ale ja uważam, że Matka to genialny wynalazek, jak się wyprowadzisz z domu. Moja Matula jest Najpiękniejszą, Najfajniejszą Laską jaką znam! A kocham ja za… Nie za, tylko po prostu!! Matki GÓRĄ!!!

    Polubienie

  5. hehe. u mnie txt ze mam „charakterek po ojcu” ;p
    nuie moja rodicielka dojdzie do tych samych wnioskow jak Twoja. swiety spokoj wreszcie bedzie;)

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do alti Anuluj pisanie odpowiedzi