Im bardziej powinnam coś zrobić, tym więcej wynajduję sobie innych zadań, by tylko nie zabrać się do tego głównego.
Szczytem szczytów było wyczyszczenie szuflady na sztućce i posegregowanie plastikowych pojemników.
Teraz już nieubłaganie, nieodwracalnie muszę.
Albo najpierw napiję się cydru.