E-mail z informacją, że już nie jestem chórzystą. Sądziłam, że przy stażu 12 lat i w obliczu trójki dzieci i pełnego etatu mam szansę na urlop trzyletni, niczym wychowawczy. A przecież to moja druga rodzina, przyjaciele, radości i smutki. Nie sądziłam, że tak po prostu ze mnie zrezygnują. No to chyba nie mam gdzie wrócić…