Trasę od przejścia dla pieszych do przystanku autobusowego Matka Dzieciom pokonała dziś zaskakująco szybko.
Na szczęście w porę wczepiła się w reklamę szamponu do włosów.
Zawsze wiedziała, że jest tego warta ale żeby od razu nieoczekiwane lodowisko w cenie Karty Warszawiaka…
W każdym razie poniedziałek zaczął się aktywnie.