Zdążyłam zakochać się w Modiglianim i go serdecznie znienawidzić. A potem zrozumieć. Popłakać się kilka razy ze wzruszenia i kilkanaście ze śmiechu. Pobuszować po sklepie, wypić dobrą kawę i zjeść hektolitr pomidorówki z karmelowymi waflami na deser. Posłuchać, popatrzeć i pobyć. Spotkać się i rozstać. A to wszystko w jeden dzień.
Dzięki dziewczyny – do następnego mam nadzieję!
A film: "Modigliani. Pasja tworzenia" polecam. Bardzo.
bo to jest one minute randka!
PolubieniePolubienie
Poczytałem trochę o Amadeo Modiglianim jak i o samym filmie i zdecydowanie muszę go zobaczyć…
PolubieniePolubienie
wprawdzie DLUGO po terminie ale zawsze…do nastepnego:)
I dziekuje za urodziowa impreze
PolubieniePolubienie