Obgadujemy przez telefon jedną z siostrzycowych koleżanek, która w latach szkolnych charakteryzowała się paskudnością współmierną do cech charakteru. Zalety bynajmniej nie przysłaniały jej wad.
– A wiesz, że X wyszła za mąż?
– Serio?! Przecież ona brzydka jak noc listopadowa była…
– …i nadal jest.
– I głupia jak marzenie.
– No.
– To kto ją chciał?
– Właśnie sama się zastanawiam.
Po chwili.
– A może to wędkarz jaki?
– A co jak wędkarz?
– Nic. Pewnie miała robaki.
Zła. Zła jestem i niedobra.
I mam to po przodkach.
Z tymi robakami to przegięcie, ale pozytywne, normalnei leżę i pozbierac sie nei mogę,a co do masła we wczesniejszej notce, laxigen to potezna bron, dziwiei sie ze jego niu uzywaja islamscy ekstremisci w swoich zamchach, wiekszego chaosu ne ida sie wymyslic, jak kolejka do zapchanej toalety w godzinach szczytu…
PolubieniePolubienie
uwielbiam twój czarny humor 😉
PolubieniePolubienie
Ojoj, ale mocne slowa. Mysle,ze nawet jak ktos jest bardzo brzydki to czy zasluzyl na takie slowa? Widocznie czyms jeszcze sobie zasluzyl.
PolubieniePolubienie
Taaa, to nam niestety bardzo poprawia nastrój 😉
PolubieniePolubienie
Hmmmm całkiem podnoszące na duchu, jak pewne maile na ‚temat’ 😉
PolubieniePolubienie
oooooooooo, a jakże na duszy lżej…..
PolubieniePolubienie
ohhhh,
no tak to w naszym kraju raju zapewne sporo wędkarzy jest…wystarczy się na ulicach rozejrzeć:)))
PolubieniePolubienie
rezerwuj kocioł obok
będzie wesoło ;))
PolubieniePolubienie
:)) bajka, masz paskudny charakter jak rzadko! :)))
PolubieniePolubienie
a może poleciał na nią gajowy Marucha, bo miała nóżki jak sarenka?
albo jakiś Turek – bo miała piersi jak rodzynki?
:>
PolubieniePolubienie
próbuję sobie wyobrazić taką rozmowę między dwoma facetami o trzecim – i nijak mi nie wychodzi 😉
PolubieniePolubienie
z robakami niezłe :)))
PolubieniePolubienie
Buahahaha fajnie jest na przodków pozwalać 🙂
PolubieniePolubienie