Pacjent, pesel, lat 8/12, zamieszkały, izba przyjęć, dnia.
Badaniem lekarskim stwierdzono: Bronchitis obturativa(*). Zalecono: Ventolin, Budesonid mitte. Konieczna opieka alergologiczna. Przy dalszym nasileniu objawów w przeciągu doby – niezbędna hospitalizacja.
Pod szpitalem i na ulicach pusto.
Tego wieczoru wszyscy wpatrywali się w zielony prostokąt w Dortmund. Przegraliśmy z Niemcami 1:0. Ponoć ładnie. W tym samym czasie ja wpatrywałam się w czerwone, światła na skrzyżowaniu. To były najdłuższe światła na świecie. Gdy zmieniły się na zielone, wróciliśmy do domu. Mały jest dzielny, a ja mam potworne wyrzuty. Mimo lekarza co twierdzi, że wirus.
____________
* obturacyjne zapalenie okrzeli
😦
PolubieniePolubienie
:*
PolubieniePolubienie
po przeczytaniu Twoich teksów, umieściłem Twój link na InterBlogu, bo jego idea polega na wyodrębnieniu blogów dobrych od blogaskowych. Na adresowej więzi.
Zapraszam: http://owsianko.blog.onet.pl/
PolubieniePolubienie
Po lekach widać że to alergia, sama przyjmuje to samo, min Budezonid. Więc Bajko nie martw się i take care :*
PolubieniePolubienie
ja też miałam kiedyś taki nieżyt…i też biorę ventolin nie masz się co martiwć w naszym kraju lekarze maja dziwna tendencje do wprowadazania paniki dont worry
PolubieniePolubienie
Moje dziecko ma alergię od urodzenia, na wszystko. Nie mogła być karmiona pokarmem naturalnym, ani żadnym sztucznym, jej organizm nie tolerował nic prócz Humany 0 do roku. Uczulało ją dosłownie wszystko – oliwka, chlor z wody, mydło, szampon, wszystkie owoce. Objawy – katar non stop, załzawione i zaczerwienione oczy, ataki astmatyczne (jeden z nich omal nie zakończył się tragicznie, bo dziecko na bezdechu w ostatniej chwili dostało zastrzyk kortizonu w szyję). Teraz ma lat 13, zmiany skórne, na które nie działają sterydy, uczulają ją nawet kosmetyki antyalergiczne kupowane w aptekach, z listy pokarmowej wykluczono prawie wszystko, co lubią dzieci, wysypki atopowe pojawiające się nie wiadomo skąd i kiedy, a na półce przy łóżku zawsze niezbędny Zyrtek, Elocom, kropelki do nosa i do oczu. I żyje. I cieszy się życiem. Alergia to nie tragedia, Bajko. Alergia to podobno choroba cywilizacyjna i więcej osób na nią cierpi, niż jest od niej wolnych. Uciążliwa, ale też nie powód do dramatyzowania.
PolubieniePolubienie
No właśnie. I skąd ja to znam…
Dermatologicznie polecam, jakby ktoś się przypadkiem zetknął z osobą, panią doktor Olędzką. Obecnie wiekowo koło czterdziestki. Wyleczyła mnie z azotopowego, po tym jak przez 25 lat, od urodzenia, usiłowali mnie leczyć różnej maści dermatolodzy i alergolodzy. Niestety, jakieś 5 lat temu dr Olędzka odeszła z mojej przychodni i dla mnie ślad po niej zaginął. Dlatego też dysponuję tylko nazwiskiem. 😦 Ale warto być czujnym!
PolubieniePolubienie
bidulek…
ja też alergiczka od urodzenia 😦
PolubieniePolubienie
jakie wyrzuty sumienia? obraca się Młody wśród ludzi to wirusy łapie. nie poradzisz nic na to.
mój brat młodszy z ciężkim przypadkiem astmy alergicznej całkiem udanie w kosza grywa.
PolubieniePolubienie
trzymam co się da
za Maluszki Małe dwa
PolubieniePolubienie
Tez mam astmatyka i alergika.
Ma 14 lat. Dopiero gdzies tak od niecalych 2 lat serce nie skacze mi do gardla i nie usiluje sie przez nie wydostac(bywalo, ze i przez sen) jak moj syn kaszle.
I mialam to szczescie, ze nigdy sie nie dusil i nie byl w szpitalu.
Trzymaj sie Bajko…
Igorku – natentychmiast prosze zdrowiec!
:-***
PolubieniePolubienie
będzie dobrze,chociaż niespokojnie…
trzymajcie się..
PolubieniePolubienie
będzie dobrze. Trzymam kciuki.
PolubieniePolubienie
W sprawach swoich dzieci, każda matka jest „sierotą”, czasem bywa, że i ojciec też jest. Zbędny sarkazm. I nie „każde” dziecko jest alergikiem, znam takie co nie są. A na „potemowe” choróbska, polecam Ci Bajko Annę Ciesielską, znajdziesz w necie.
PolubieniePolubienie
kto jak kto,ale Igor da radę i z alergią wygra,
w końcu całe stado ciotek i wujków trzyma za młodego i jego mamę kciuki:))
buziaki Bajko,
PolubieniePolubienie
moja córa nie ma alergii, więc albo nie jest „każde”, albo nie jest „dziecko”.
pamiętam jaką traumą dla rodziców był mój młodszy brat uczulony na wszystko (łącznie z własnym potem). i widzę ile wysiłku kosztuje dbanie o alregika małego – moj brat ma córę alergiczkę.
więc odrobinę szacunku.
PolubieniePolubienie
żadna z moich córek nie ma alergii,w rodzinie żadne dziecko też,a jest ich sporo..więc nie każde,tak?
PolubieniePolubienie
> qq
każda choroba, nawet ta najbardziej masowa, jest osobną małą tragedią dla bliskich chorującego.
„qq” to skrót od angielskiego słowa oznaczającego niepełnosprawnego umysłowo?
PolubieniePolubienie
no właśnie dlaczego robić z alergii tragedię?
PolubieniePolubienie
Oj, puszczaja mi nerwy jak Cie czytam.
Ale poniewaz trenuje boska cnote cierpliwosci, to wytlumacze Ci na podstawie swoich(i mojej blizszej i dalszej rodziny) 12-letnich doswiadczen.
Wiesz dlaczego alergia moze byc tragedia?
Bo w sporej czesci przypadkow konczy sie hospitalizacja w zwiazku z astma i inna niewydolnoscia ukladu oddechowego, obrzekow i opuchlizny roznych zewnetrznych i wewnetrznych czesci ciala.
To jest bezposrednim zagrozeniem zycia.
A zagrozenie zycia w zwiazku z wyzej wymienionymi objawami moze skonczyc sie smiercia(wystarczy, ze karetka za pozno przyjedzie a ty nie masz samochodu lub nie wiesz co sie dzieje).
Przy czym niemowleta i bardzo male dzieci duzo ciezej przechodza chorobe i antybiotykoterapie.
A znam sie na tym, bo jestem matka od 16 lat i niania od 6 lat i niejedno widzialam.
I jak ktos mi „najezdza” w taki sposob na matke niemowlaka to…
Jestem cierpliwa, jestem cierpliwa, jestem cierpliwa…
Wiec mala prosba do Ciebie – zanim sama nie przezyjesz roznych nieprzyjemnych rzeczy – nie ironizuj w zwiazku z cudzym nieszczesciem, bo co – jesli to wszystko prawda a nie wirtualna kreacja?
Starczy Ci odwagi i honoru, zeby powiedziec „przepraszam” za swoje okrucienstwo i ignorancje?
Bez odbioru.
PolubieniePolubienie
noż sie w kieszeni otwiera jak się czyta takich bezmyślnych cyników.szkoda slow.jak cie nie stac na odrobinę dobrej woli to pozostań sobie w swojej niszy wyższosci, samozadowolenia i obojetnosci.
jak autorka pisze radosnie mimo nieszczesc to twoim zdaniem od razu klamie i udaje i zmysla choroby i żeruje na twoich uczuciach. a kiedy jest smutna to dramatyzuje i dokladnie to samo co powyzej. powinna twoim zdaniem obojetnie i bez emocji pisac o tym co przynosi zycie? zeby nie narazic twoich uczuc na jakas reakcje, zebys przypadkiem czegos nie poczul/a? moim zdaniem lepiej zawiesc sie pozostajac wrazliwym niz zamknac sie w skorupie cynizmu i niewierzyc w ludzkie nieszczescie tylko dlatego ze samemu mialo sie ich mniej.
PolubieniePolubienie
Bajka ma coś z cyganki, co widać tez na zdjęciach, tylko działa w bardziej wyrafinowany sposób, zamiast siedzieć na dworcu centralnym z karteczka, kapeluszem i małym dziciątkiem na rekach, pisze bloga i naciąga ludzi
PolubieniePolubienie
To juz skurwysynstwo z Twojej strony. Wsyd.
PolubieniePolubienie
nie bywam wulgarna raczej, ale włóż sobie lód do gaci, bo przykładać na głowę nie ma po co.
PolubieniePolubienie
chcesz się zabawic i sama mi ten lód włożyc?
PolubieniePolubienie
pozajączkowało Cię?
PolubieniePolubienie
no pięęęęknie qq…
cudnie nawet..idź Ty się lecz może,zamiast pisać głupoty..
swego czasu media pisały o pewnej aktorce alergiczce,która się udusiła właśnie z powodu alergii..więc nie bagatelizuj problemu.bo jak widać nic w tym temacie nie wiesz.
i idź sobie stąd,chyba nikt Cię tu nie lubi.
PolubieniePolubienie
bloga mozna zawsze zahasłować i wtedy sobie spokojnie wzajemnie się adorować
PolubieniePolubienie
można też skutecznie wypraszać nieproszonych gości..Ty widać z tych,co wyproszeni drzwiami wlezą oknem..
PolubieniePolubienie
ty wypraszasz? po co? zostane skasowany w odpowiednim czasie, ale podoba mi sie w tej notce najbardziej to, że przegraliśmy z Niemcami 1:0, super
PolubieniePolubienie
jakoś ostatnia Twoja wypowiedź mi się kojarzy z „A w Ameryce Murzynów biją” – jak się nie masz czego czepić, to czepisz się szczegółu.
daj sobie na luz i nie pogrążaj się więcej (w swojej własnej głupocie i chamstwie). możesz nie lubić Bajki – Twoje prawo, ale na litość boską jeżeli chcesz być złośliwy/a to bądź z klasą (jakąkolwiek).
PolubieniePolubienie
Dalam sie poniesc emocjom a widze, ze komentarze osoby piszacej pod nickiem qq nie sa warte jakiejkolwiek dyskusji.
Po prostu nie chcialam, zeby autorce po tych wszystkich zawieruchach blogowych i nie tylko, jeszcze „milej” sie zrobilo.
PolubieniePolubienie
chyba zyje w jakims naiwnym swiecie, ale kompletnie nie rozumiem po co ludzie pokroju qq pojawiaja sie na cudzych blogach tylko po to, zeby zostawic tam zlosliwy komentarz. nie podoba im sie – niech nie czytaja. czy oni po prostu nie maja nic innego w zyciu do roboty? nic innego nie potrafia? sa tak zakompleksieni, ze musza sie w ten sposob dowartosciowywac? czerpia z tego satysfakcje? nie maja przyjaciol, z ktorymi mogliby wypic w tym czasie herbate/sok/wino i rozkoszowac sie czerwcowym popoludniem? poczytac ksiazke? zajac sie wlasnym zyciem zamiast krytykowac/osmieszac innych? chyba zal mi ich troche, musza miec strasznie nudne i nieciekawe zycie i mnostwo frustracji… Milego weekendu wszystkim i trzymaj sie cieplo Bajko, a Maluszkowi zycze szybkiego powrotu do pelni sil 🙂
PolubieniePolubienie
wiem że źle robię ale nie moge sie oprzeć
po to sie pojawiają, by się cieszyć, że ktoś o nich pisze. po to żyją. więc chociaż z ogromną chęcią napisałabym coś do naszego małego gówniarza, ze względu na to, o czym pisała Ruda, zagryzę zęby i … nic nie napiszę. ci, ktorzy mnie znają (z blogów i skądinąd) docenią to bohaterstwo:)
PolubieniePolubienie
a ja oaza spokoju nie mogę się powstrzymać: spierdut qq, nie psuj powietrza.
No poniosło mnie, oj poniosło…
PolubieniePolubienie
ale go już i tak nie ma:) no cóż, teraz wywietrzyć tylko:)
ludziska, idzie lepsze:)
PolubieniePolubienie
powiedz mi…
chcę Cię poznać
za Twoje pześliczne wiersze
PolubieniePolubienie
Tu przecież nie chodzi o alergię, ale o jakieś animozje na tle osobistym.
qq, czy nie uważasz tego co robisz za brak kontroli nad samą/samym sobą? Czy nie uważasz, że taki brak kontroli jest rzeczą poniżajacą?
PolubieniePolubienie
Stworek, nie przesadzaj, ani kontrol, ani brak kontroli, nie wytłumaczy kogoś z głupoty. I nie ma w tym nic „poniżającego”. 😉
PolubieniePolubienie
W tym wtykaniu szpil na każdym kroku widać bezsilność. Słabość. Brak kontroli nad własnymi negatywnymi emocjami. Nie wiem, Jachu, ale ja bym się wstydziła 😉
PolubieniePolubienie
Taaak, trudno się uodpornić na wyrzuty sumienia o każdy „przyniesiony” z pracy katar, lub o spacer w chłodzie „który na pewno się był przyczynił” do przeziębienia.
Taki lajf matkowy 🙂
Nistety alergie to zmora cywilizacji, swoją nabyłam w czasie ciąży. Lu też alergik i całe lato na Virlix-sie czy innym Zyrtec-ku.
Życzę zdrowia :-*
PolubieniePolubienie
Taaakk…tylko, że ja z łąciny leżę 😉 A można na język ojczysty ?
„Polacy nie gęsi
Swój język mają”
:>
Tylko często o tym zapominają 😉
PolubieniePolubienie
qq to chyba bliska przyjaciółka Pechy i Just… 😦
PolubieniePolubienie
No i po co znowu zaczynać?
Ta notka jest o małym Igorze i Jego mamie.
Baj, zdrowia!
PolubieniePolubienie
buźka dla dzielnego Obywatela i jego Mamusi:)
PolubieniePolubienie
Bajka:) siły dużo życze a Igora całuj w zakatarzony nosek:)
Mój Młody padł wczoraj…nagle 39…A moje wyrzuty sumienia sięgaja do Słońca…
PolubieniePolubienie
dziewczyny..matki..dzieci niestety już tak mają,że znienacka,np. w swięta albo w niedzielę mają sobie gorączkę,albo cuś..taka nasza dola.
PolubieniePolubienie