Dzieć przyjaciółki poczuł się źle. Dzieć jest dziewczynką i ma 5 lat a przyjaciółka nie jest co prawda moja ale też miła. Dzieć dostał herbatkę z malinami i witaminę C.
Na drugi dzień pytam Małą jak się czuje. Na to mała z miną ważniaka-bohatera:
– Dobrze! Polopiryna postawiła mnie na nogi.
Nie ma jak siła reklamy 😉
Tak, dzieci chłoną wszystko jak gąbka i są do bólu szczere. I są cudne w tej szczerości, chociaż czasem zapewne wprawiają rodziców w zakłopotanie 😉
PolubieniePolubienie
za to nasz ksiądz opowiadał o swoim bratanku, jak to nagabywany co 5 secund brzdąc o umycie zębów odpowiedział:
„nie naciskaj bo się w sobie zamknę”
=]
PolubieniePolubienie