haluta odkryla na podlodze swoje wlosy i radosnie cwierka !o moje klaki! ja !w koncu nie moje! na to ona !nareszcie widze ze mam wlosy! 😉
Miesiąc: Lipiec 2004
ojojoj zlosliwiec owocowy
tymbark na dzis jeszcze po jednym?
przepijemy naszej babci gacie w krate
wlaczylam lokalizator zlokalizowalam brak swetra znalazl sie ale w kieszeniach mam las moge zrobic drugie ognisko
czy normalny facet z brodka moze zostac prostytutka
kac morderca hal pyta mnie co robilysmy wieczorem hmmm pamietam ze spod prysznica przynioslam zabe
w oparach absurdu
o fefnastej fefnascie zwyczajowo gram na tniutni… konczy sie lodka z granatem i old krupnik tymbark na dzis masz cos w sobie 😉
26 lipca
gwiazdy spadaja na zyczenie ogladam je w jeziorze gladkim jak galaretka wisniowa na serniku lista marzen? nie! zawsze jedno. by byc szczesliwa
z pomostu
siedzimy mocno zmeczeni wyrobami browarniczymi nad woda nagle mowi zamieszany !moj bosz mam za krotkie nogi… bo czuje jak mi buty smierdza!
uzupelnienie
chodzilo oczywiscie o odglos baaaardzo skrzypiacej hustawki 🙂
i jeszcze
hal – odglos hustawki na 5 liter?… bajka – !iiiii! 😉
hmmm
hal czyta !lekarstwo na niestrawnosc! bajka podpowiada !bangi! tia 🙂