Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Jestem spokojna i wyluzowana. Życie jest piękne, słoneczko świeci, ptaszki śpiewają, kawa czeka na mnie w moim kubeczku z żółwiem… i wszystko byłoby ołrajt gdyby nie to, że wczoraj na dobranoc nie wiedzieć czemu powyciągałam z glanów sznurówki (zaowocowało to dzisiejszym spóźnieniem na autobus ale motywu tego niecnego czynu nie znam – zmęczenie swoje robi) a dzis rano umyłam zęby kremem do rąk – cytrynowy – mniam (bleee). Na szczęście ostatni wysiłek mojego śpiącego umysłu spowodował, że fryzura poranna ala piorun dupnął w rabarbar nie została ujarzmiona balsamem do ciała i w porę się zorientowawszy sięgnęłam po właściwą w kwestii przeznaczenia piankę. Czwartkowy „Park” i notoryczne sypianie po 3-4 godziny w przelocie kiedyś mnie wykończy, a żeby było śmieszniej dziś jeszcze czeka mnie noc psychodeliczna na enemefie. Tak mi dobrze, że dobrze mi tak…
Słit drims… hrrr…
Aniu, jakby to powiedzieć… widziałaś AMELIĘ?? Może po prostu podpadłaś sąsiadowi, a może za dużo muzyki, dymu i ruchu w połączeniu z alkoholem źle na Ciebie działa. Nie wiem czy to dobre słowa źle, chyba lepsze by było niekorzystnie na Twoje ranne wstawanie.
Jako jeszcze w miare młoda kobieta powiem tak: Na emeryturze to się będzie kobieto działo!!
PolubieniePolubienie
jasne tylko taka mała uwaga na marginesie – nie palę i nie piję… co Ty na to?
PolubieniePolubienie
A co robisz na „p”? :)P
PolubieniePolubienie
Toż ja wiem, że nie palisz, ale że nie pijesz to jam nie widziała.
A z rzeczy na p. to BIKO jak Ci moge odpowiedzieć. Przede wszystkim, co widać na blogu PISZE!!
PolubieniePolubienie
dużo rzeczy na „p” robię 😉
PolubieniePolubienie
hehehehe…sie obsmialam:-)
ja pije, pale, permenetnie niedosypiam [tez na p;-)], a jak patrze na moja mamunie, to wiem, ze faktycznie…dopiero na emeryturze bedzie CZAD;-))
PolubieniePolubienie
Ty Just już CZADU nie wspominaj. Dobrze? 🙂
PolubieniePolubienie